Z cyklu "Wybryki natury" Głowomłot pospolity

Z cyklu “Wybryki natury”

Głowomłot pospolity – Ktokolwiek widział, ktokolwiek słyszał? Jesteśmy pewni, że praktycznie każdy słyszał o tej tajemniczej
rybie, która swoim wyglądem przypomina fuzję sklepu z narzędziami oraz drapieżnika morskiego, postrach głębin. Ten gatunek ryby żarłaczokształtnej lubujący się w chłodnych wodach oceanów porusza się niekiedy w grupach liczących tysiące osobników (przy poszukiwaniu chłodniejszych wód). W
drużynie siła! Dorastają do 5 metrów długości i ważą do 400 kg (rzadko, ale zdarzają się takie „potworki”). Cefalofol, bo tak nazywa się pospolity młot tego rekina, to niewątpliwie najbardziej intrygująca część jego ciała. Na drodze ewolucji został tak wykształcony, że osiąga on szerokość 26-29% długości całej ryby. Kalkulacje nad wyraz dokładne, ciekawe w jakich warunkach to mierzyli – my raczej byśmy nie skorzystali z takich warsztatów, pomimo że głowomłoty wydają się sympatyczne, mają w sobie ogromną siłę.

Głowomłot pospolity to drapieżnik przez duże D. Poluje na inne ryby, także rekiny, nawet te z własnego gatunku. Nie cofnie się przed niczym. Według doniesień badaczy, gatunek ten może okazać się potencjalnie groźny dla człowieka, więc lepiej trzymać się z daleka.